czwartek, 24 grudnia 2015

Wakacje? Tak poproszę!- prolog

       Burzliwe wakacje... Plaża, słońce, młode, opalone ciała. Innymi słowy Sycylia!!! Wybrałem się na swoje pierwsze wakacje na ciepłe wyspy. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie. Zaraz po przylocie udałem się do 5-gwiazdkowego hotelu. Mój apartament-BAJKA!!! Luksusowe łoże(spokojnie na trzy osoby), wielka łazienka z wanną z hydromasażem, własny taras z basenem i jacuzzi oraz olbrzymia kuchnia. 
      Po rozpakowaniu się poszedłem na plażę.Roześmiani wczasowicze, słońce, szum oceanu napawały mnie jeszcze większym szczęściem. OCEAN! Od razu wskoczyłem w ciepłe fale. Pływałem, nurkowałem, rzucałem się na fale, ogółem świetnie się bawiłem. Wieczorem udałem się na dyskotekę i tam poznałem Marcela, metala z niebieskimi włosami, czarnymi oczami i  kolczykiem w pełnych ustach.
           Piłem z nim do 2 nad ranem. potem wylądowaliśmy u mnie w pokoju. Bawiliśmy się całą noc, a on rano zostawił mi karteczkę "Przepraszam za to co zrobiłem. Marcel". Byłem na niego wściekły. Postanowiłem go odnaleźć.

//Akumu

(nie)winne liceum- Rozdział 3

       Damian nie pojawiał się w szkole do czwartku następnego tygodnia. Nie odzywał się do Karola, przesiadł się do innej ławki, unikał go... Po lekcjach niebieskooki wkurzył się i wychodząc za Damianem ze szkoły wciągnął blondyna w pobliską bramę.
-Co jest do kur...- nie zdążył dokończyć, bo Karol go pocałował. Damian opierał się tylko chwilkę. Kiedy brunet odsunął się od niego, chłopak był wściekły.
-Co ty do kurwy nędzy wyrabiasz?!
- Kocham cię... pamiętasz tą kolonię, na której razem byliśmy? Od tamtej pory się w tobie podkochuję...
-Na... naprawdę? Bo... bo widzisz... ty też... nie jesteś mi obojętny... tyle, że to wszystko tak szybko się wydarzyło... nasz pierwszy pocałunek wyobrażałem sobie bardziej romantycznie- nastała niezręczna chwila ciszy.- Karol... błagam powiedz coś...
-Chodź!-brunet pociągnął Damiana za rękę.
       Po godzinie znaleźli się na łące pełnej zbóż i kwiatów. Miejsce było bardzo urocze. Święciło piękne słońce, Ptaki śpiewały... Po prostu sielanka.
-Ojej jak tu pięknie!- blondyn skakał po trawie, cieszył się jak dziecko.
-Poczekaj tu na mnie chwilkę.- powiedział Karol. Damian posłuchał chłopaka. Po 10 minutach Karol wrócił z bukietem polnych kwiatów.
- To dla ciebie.
-Dla mnie? Naprawdę? Ojej... są piękne- blondyn był cały w skowronkach.
- Damian, czy chcesz ze mną chodzić?
-Tak, tak chcę!!!- bardzo namiętnie pocałował bruneta. Późnej ganiali się w trawie, tarzali się w niej aż do zachodu słońca. Karol odprowadził Damiana pod same drzwi.
-Wejdź- zachęcał blondyn.- No chyba, że rodzice będą źli...
- Nieee... wyjechali do przyjaciół na weekend.
-Serio, tak samo jak moi...
- Hmmm... skoro tak to może zostanę na noc.- Karol pokrył się lubieżnym uśmiechem i zaciągnął Damiana do sypialni.


//Akumu


piątek, 7 sierpnia 2015

Informacja

Kochani czytelnicy mego zacnego bloga :)
Chcę Wam ogłosić, iż moja przyjaciółka (yaoistka) zacznie prowadzić tego bloga razem ze mną.
Więc..... ja będę podpisywać się //Akumu
a ona? Zobaczymy co wymyśli ;)

//Akumu

wtorek, 30 czerwca 2015

(nie)winne liceum- Rozdział 2

                 -Wejdź!- rzucił Karol. Damian przekroczył próg małego domku pod miastem. Postawił na stole litr wódki i zapytał Karola o kieliszki, ten odparł, że zaraz przyniesie. Usiedli na sofie.
-Zdrowie Damian!
-Zdrowie!-stuknęli się kieliszkami. Po sześciu kolejkach Karol zapytał Damiana o tatuaż.Chłopak zdobył się na szczerość i opowiedział historię o tym jak w dniu jego 16 urodzin jego ojciec zginął w wypadku razem z macochą.. Karol baczne wysłuchał opowieści po czym rozpłakał się.
- Karol kurczę, nie płacz- pocieszał Damian, wtem Karol począł lamentować jaki Damian jest biedny i jak musi być mu ciężko. Chłopak w końcu nie wytrzymał jęków bruneta i pocałował go. Niebieskooki nie wiedział jak się zachować. Poszedł do łazienki uspokoić się. Kiedy wrócił Damiana już nie było. Na stole leżała kartka " Nigdy więcej"
- Kurwa! To nie tak miało być- Karol rzucił kartką o ścianę. Schował głowę w dłoniach i zaczął płakać.

//Akumu

czwartek, 25 czerwca 2015

(nie)winne liceum- Rozdział I

      Minęły pierwsze tygodnie nauki, Damian mógł zacząć ćwiczyć na w-f''ie( złamał rękę w wakacje; kaleka) Karol bacznie obserwował blondyna, bo brązowooki bardzo go interesował nie tylko jako kolega. Zauważył, że dobrze zbudowany Damian ma tatuaż na łopatce. Był strasznie ciekawy co chłopak ma na plecach. Podczas w-fu przyjaciele "bawili się piłką" chodzi o to, że byli najlepszymi siatkarzami w klasie. Podawanie i odbieranie piłki to dla nich bułka z masłem. Na koniec lekcji dostali po piątce za aktywność. W szatni było bardzo głośno. Wszyscy im zazdrościli....
 - Idziesz na szluga?- zapytał Karol schodzą do szatni
- Pewnie, zostawię tylko strój w szafce. Jakie palisz?
- Lucky Strike klikane.
- Moje ulubione- odparł Damian. Chłopcy wyszli ze szkoły i udali się w kierunku starej kamieniczki. Stanęli sobie w jej wnęce.
- Kurwa żaru nie wziąłem!!!-rzucił wściekle Damian.
-Łap!- Karol rzucił mu zapalniczkę. Uspokojony blondyn odpalił papierosa.
-Mmm... od razu lepiej- powiedział po czym się zaciągnął.
- Ty się nie delektuj tylko PAL! Za trzy minuty biologia. Mam sprawdzian z wiedzy ogólnej.
- Kurwa....-rzucił pod nosem
- Nie narzekaj, dwie biologie i do domciu. A właśnie nie wpadłbyś do mnie?
- W sumie... i tak nie mam nic do roboty. A masz coś do picia?
- Kupimy po drodze.- odparł Karol. - No chodź.- pociągnął Damiana za rękaw- nie chcę się spóźnić
- Dwa machy- jak powiedział, tak zrobił. Z niezbyt zadowoloną miną wrócił do szkoły, natomiast Karol cieszył się jak dziecko. Blondyn nie mógł zrozumieć dlaczego...

//Akumu

sobota, 17 stycznia 2015

(nie)winne liceum- Prolog....

              Mając dziesięć lat pojechali razem na kolonię. Nie utrzymywali później kontaktu, aż do teraz. Chodzą razem do klasy o profilu "biol-chem".
Damian; inteligentny, wysportowany, blondyn z brązowymi oczami.
Karol; bardzo inteligentny, wysportowany, brunet o lodowato niebieskich oczach. Mają wiele wspólnych pasji między innymi grę na gitarze i rysowanie. Chodzą razem na koncerty, czytają te same książki...

//Akumu