niedziela, 22 maja 2016

Nienawidzę, bo kocham- Rodział II

        Heloł, przepraszam, za długa nieobecność i tylko taki krótki rozdział, ale uznałam, że nie wypada opisać dokładnie pierwszego razu dwojga 14 latków. Postaram się w następnych. Zresztą dla moich fantazji seksualnych stworzyłam "Na sprzedaż ". Miłego czytania ;)
P.S.
Mamy nową blogerkę, będzie podpisywać się /Futeki. PRZYJMIJCIE JĄ RÓWNIE CIEPLUTKO. I DZISIAJ JEJ DEBIUT WIĘC, PROSZĘ TYLKO O KONSTRUKTYWNĄ KRYTYKĘ. DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ MIŁEGO CZYTANIA ;)
***
           Gdy dowiedziałem się, że Luke będzie chodził ze mną do klasy myślałem, że umrę. Jednak nie to okazało się najgorsze. Ten złamas sfrajerzył się na mnie do nauczycielki. Zabrano mi fajki i mam mieć obniżone zachowanie, zajebiście.
         Wracałem właśnie wściekły do domu kiedy na ulicę wlazł ten debil. Zahamowałem z piskiem.
-Debilu jak łazisz!- wydarłem się i zakręciłem ostro w swoja kamienicę. Ta pała biegła za mną. Wyłączyłem silnik, zdjąłem kask. Luke stał przede mną z fajkami w ręce.-Co do kurwy...?- nie skończyłem bo wszedł mi w słowo.
-Kiedy zobaczyłem ból w twoich oczach zrobiło mi się głupio. Nie wiedziałem jakie palisz dlatego wziąłem ci Marlboro Goldy. Mogą być?- skinąłem głową, bo ten trajkotał dalej- ... i dlatego chcę rozejmu, nie chcę się kłócić, wystarczy tego co było w podstawówce. Myślę, że najlepiej będzie jeżeli jedno z nas...- nie wytrzymałem, pocałowałem typa, bo zaczął mnie wkurwiać tą swoją pedalską gadką. Kiedy odsunąłem się od niego, na twarzy Luke'a pojawił się rumieniec. Uniosłem lekko jego podbródek, tak by spojrzał mi prosto w oczy. Spojrzenie zdradzało zdziwienie i coś jeszcze. Co?
-Luke słuchaj zapomnij o tym, dzięki za fajki, nie musiałeś. wziąłem od niego papierosy przez przypadek muskając jego palce, po czym odwróciłem się na pięcie. Chłopak dogonił mnie, przyparł do muru i namiętnie pocałował. Nie opierałem się, nie byłem wstanie. Rozchylił moje nogi, wciskając między nie swoją.
-Pragnę cię.- wymruczał mi do ucha, kiedy całował moja szyję.
-Ale... my... nie.. nie możemy, mamy po 14 lat.- wyjęczałem.
 Mój penis zrobił się twardy.
Moje serce biło szybciej.
Luke wciągnął mnie do mojego mieszkania.
 Zaczęliśmy się rozbierać cały czas całując.
Pieściliśmy się bardzo długo.
 Jego ciało, moje ciało.
Dwa ciał w jedno.
Jeden rytm, jeden oddech.
Jego dłonie takie delikatnie.
On perfekcyjny.
Orgazm cudowny...

/Futeki