Nigdy nie przypuszczałem, że spodoba mi się mężczyzna.
Zawsze kręciły mnie dziewczyny dopóki nie poznałem Gregory'ego.
Przyszedł do.mnie do klasy w połowie I semestru.
Był bardzo androgeniczny.
Siedzieliśmy razem na polskim i biologii.
Świetnie nam się gadało.
Chodziliśmy razem na szluga...
Kiedy 14 lutego obudziłem się odkryłem, że go kocham...
/Futeki
środa, 21 września 2016
Kłótnia
Dwie osoby siedziały na drzewie.
Dwie całkiem różne osoby.
Połączyło je uczucie.
Poróżniła ich nienawiść.
Miłość jest uczuciem względnym.
Raz silniejsza, raz mniej silna.
Uke kochał go nad życie, seme znalazł nową miłość.
Byli różni.
Tacy sami.
Chcieli kochać.
Być kochanym.
Są nikim.
Zapomniani.
Poróżniło ich uczucie.
Nikt nikogo tak nie kochał.
Uke mocniej.
Seme słabiej.
Uke zaniósł to do grobu.
Seme szedł z uczuciem przez życie.
Kiedy poznał prawdę Uke już nie było.
Seme z żalu świat podpalił a serce zatrzymało ...
/Futeki
Dwie całkiem różne osoby.
Połączyło je uczucie.
Poróżniła ich nienawiść.
Miłość jest uczuciem względnym.
Raz silniejsza, raz mniej silna.
Uke kochał go nad życie, seme znalazł nową miłość.
Byli różni.
Tacy sami.
Chcieli kochać.
Być kochanym.
Są nikim.
Zapomniani.
Poróżniło ich uczucie.
Nikt nikogo tak nie kochał.
Uke mocniej.
Seme słabiej.
Uke zaniósł to do grobu.
Seme szedł z uczuciem przez życie.
Kiedy poznał prawdę Uke już nie było.
Seme z żalu świat podpalił a serce zatrzymało ...
/Futeki
poniedziałek, 19 września 2016
(nie)winne liceum- Rozdział 5
Hej, sprostowanie do rozdziału 3 Damian na przybranych rodziców , adoptowali go. Miłego czytania
***
Kończyli papierosy kiedy ktoś zapukał do drzwi.
-Kto to ?- zapytał Damian.
-Nie wiem. Poczekaj sprawdzę.- Karol poszedł otworzyć drzwi.
Stał w nich Marcel.
Brat bruneta.
-Co ty tu robisz?!- zagrzmiał.
-Przyjechałem wcześniej. Mogę wejść?
-Tak, ale nie jestem sam.- Marcel zdążył wejść już do środka.
Zobaczył Damiana leżącego nago w pościeli brata.
Blondyn zakrył się kołdrą. Na jego policzki wypełzł rumieniec.
Marcelowi bardzo się to spodobało.
Nakręcił na palec pasmo swoich turkusowych włosów.
-Kim jest ta piękność?
-Mam na imię Damian i jestem chłopakiem Karola. A ty kim jesteś?
-Jego bratem.- blondyna zamurowało. To co się działo, przestało go.
-Karol, gdzie wypatrzyłeś taką dupe.?- zapytał Marcel.
-Przepraszam ja tu jestem- warknął Damian.
Obaj chłopcy spojrzeli na niego.
Siedział na kołdrze i wyzywająco palił papierosa.
-Boże, weź go ujarzmij, albo mu coś zrobię.
-Pff... Ciekawe co?- Karol zdarzał.
Chciał by chłopak przestał droczyć się z jego bratem.-Damian, Marcela lepiej nie denerwować.
-Mhm.- mruknął Damian zaciągając się papierosem.
Marcel nie wytrzymał przygwoździł Damiana do łóżka, po czym przystawiając Karolowi nóż do gardła kazał mu wejść w blondyna.
Kiedy brunet wszedł w chłopaka Marcel wszedł w Karola.
Bolało.
Bardzo. Marcel ich bił i poniżał.
Po skończonym akcie przemocy jak gdyby nigdy nic poszedł zrobić sobie kawy.
Karol szepnął do Damiana wykończony
-Prosiłem cię...
//Akumu
***
Kończyli papierosy kiedy ktoś zapukał do drzwi.
-Kto to ?- zapytał Damian.
-Nie wiem. Poczekaj sprawdzę.- Karol poszedł otworzyć drzwi.
Stał w nich Marcel.
Brat bruneta.
-Co ty tu robisz?!- zagrzmiał.
-Przyjechałem wcześniej. Mogę wejść?
-Tak, ale nie jestem sam.- Marcel zdążył wejść już do środka.
Zobaczył Damiana leżącego nago w pościeli brata.
Blondyn zakrył się kołdrą. Na jego policzki wypełzł rumieniec.
Marcelowi bardzo się to spodobało.
Nakręcił na palec pasmo swoich turkusowych włosów.
-Kim jest ta piękność?
-Mam na imię Damian i jestem chłopakiem Karola. A ty kim jesteś?
-Jego bratem.- blondyna zamurowało. To co się działo, przestało go.
-Karol, gdzie wypatrzyłeś taką dupe.?- zapytał Marcel.
-Przepraszam ja tu jestem- warknął Damian.
Obaj chłopcy spojrzeli na niego.
Siedział na kołdrze i wyzywająco palił papierosa.
-Boże, weź go ujarzmij, albo mu coś zrobię.
-Pff... Ciekawe co?- Karol zdarzał.
Chciał by chłopak przestał droczyć się z jego bratem.-Damian, Marcela lepiej nie denerwować.
-Mhm.- mruknął Damian zaciągając się papierosem.
Marcel nie wytrzymał przygwoździł Damiana do łóżka, po czym przystawiając Karolowi nóż do gardła kazał mu wejść w blondyna.
Kiedy brunet wszedł w chłopaka Marcel wszedł w Karola.
Bolało.
Bardzo. Marcel ich bił i poniżał.
Po skończonym akcie przemocy jak gdyby nigdy nic poszedł zrobić sobie kawy.
Karol szepnął do Damiana wykończony
-Prosiłem cię...
//Akumu
środa, 31 sierpnia 2016
Proszę, nie!
Hejka, nowiutka one shot'ówka. Mam nadzieję, że się spodoba. A tak po za tym jak Wam minęły wakacje? Dla mnie były ciężkie, ale wspaniałe. Cieszycie się, że jutro 1 września? Włączcie sb https://www.youtube.com/watch?v=naf4KqlDZ3o idealnie pasuje :)
* * *
Był piękny słoneczny poranek. Dominik siedział na skarpie i grał na gitarze.
Po jego policzkach płynęły łzy.
Śpiewał załamanym głosem "Jaki był ten dzień?" zespołu Turbo.
Chciał zapomnieć o ojcu.
Porzucił go, i mamę, i Zuzię jego siostrę.
Sypiał z innymi kobietami, a teraz stchórzył i pojechał na jakiś kontrakt do Włoch.
Po jego policzkach płynęły łzy.
Śpiewał załamanym głosem "Jaki był ten dzień?" zespołu Turbo.
Chciał zapomnieć o ojcu.
Porzucił go, i mamę, i Zuzię jego siostrę.
Sypiał z innymi kobietami, a teraz stchórzył i pojechał na jakiś kontrakt do Włoch.
-Kurwa!- krzyknął załamany chłopak po czym wyciągnął Chesterfield'a czerwonego setkę.
- "Ostatnia pamiątka po tym skurwielu"- pomyślał.
- "Ostatnia pamiątka po tym skurwielu"- pomyślał.
-Przepraszam, nie miałby pan poczęstować?- zapytał jakiś mężczyzna.
-Przykro mi ostatni, ale mogę zostawić panu pół- odparł Dominik. Mężczyzna skinął głową i przysiadł się.
- Jak masz na imię?- zagaił
-Dominik, a pan?
-Michał. Mów mi po imieniu.- powiedział. Dominik kiwnął głową i podał pół papierosa Michałowi. Mężczyzna zaciągnął się i spokojnie wypuścił dym z płuc.
Położył Dominikowi rękę na udzie.
Położył Dominikowi rękę na udzie.
-Co robisz?!- krzyknął chłopak.
-Coś co bardzo lubisz.- mruknął Michał po czym przejechał ręką wyżej, do jąder Dominika.
Ścisnął je mocno.
Chłopak jęknął z bólu, co nakręciło Michała jeszcze bardziej.
Wrzucił peta w trawę, następnie powalił Dominika.
Zerwał z niego spodnie i mocno wszedł w niego.
Dominik czuł jak pęka mu odbyt.
Po policzkach płynęły mu łzy.
Ścisnął je mocno.
Chłopak jęknął z bólu, co nakręciło Michała jeszcze bardziej.
Wrzucił peta w trawę, następnie powalił Dominika.
Zerwał z niego spodnie i mocno wszedł w niego.
Dominik czuł jak pęka mu odbyt.
Po policzkach płynęły mu łzy.
- Proszę, nie! Błagam! Zostaw mnie w spokoju
Michał go nie słuchał.
Penetrował chłopaka zadając mu ból za każdym pchnięciem.
Dominik skomlał coraz ciszej, opadał z sił.
Czuł krew i ból, ale jakby coraz mniej.
Umierał.
Wiedział to.
Nie bał się.
Penetrował chłopaka zadając mu ból za każdym pchnięciem.
Dominik skomlał coraz ciszej, opadał z sił.
Czuł krew i ból, ale jakby coraz mniej.
Umierał.
Wiedział to.
Nie bał się.
-Tato, ratuj!- wyszeptał po czym zamknął oczy na wieki.
/Futeki
/Futeki
niedziela, 22 maja 2016
Nienawidzę, bo kocham- Rodział II
Heloł, przepraszam, za długa nieobecność i tylko taki krótki rozdział, ale uznałam, że nie wypada opisać dokładnie pierwszego razu dwojga 14 latków. Postaram się w następnych. Zresztą dla moich fantazji seksualnych stworzyłam "Na sprzedaż ". Miłego czytania ;)
P.S.
Mamy nową blogerkę, będzie podpisywać się /Futeki. PRZYJMIJCIE JĄ RÓWNIE CIEPLUTKO. I DZISIAJ JEJ DEBIUT WIĘC, PROSZĘ TYLKO O KONSTRUKTYWNĄ KRYTYKĘ. DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ MIŁEGO CZYTANIA ;)
Wracałem właśnie wściekły do domu kiedy na ulicę wlazł ten debil. Zahamowałem z piskiem.
-Debilu jak łazisz!- wydarłem się i zakręciłem ostro w swoja kamienicę. Ta pała biegła za mną. Wyłączyłem silnik, zdjąłem kask. Luke stał przede mną z fajkami w ręce.-Co do kurwy...?- nie skończyłem bo wszedł mi w słowo.
-Kiedy zobaczyłem ból w twoich oczach zrobiło mi się głupio. Nie wiedziałem jakie palisz dlatego wziąłem ci Marlboro Goldy. Mogą być?- skinąłem głową, bo ten trajkotał dalej- ... i dlatego chcę rozejmu, nie chcę się kłócić, wystarczy tego co było w podstawówce. Myślę, że najlepiej będzie jeżeli jedno z nas...- nie wytrzymałem, pocałowałem typa, bo zaczął mnie wkurwiać tą swoją pedalską gadką. Kiedy odsunąłem się od niego, na twarzy Luke'a pojawił się rumieniec. Uniosłem lekko jego podbródek, tak by spojrzał mi prosto w oczy. Spojrzenie zdradzało zdziwienie i coś jeszcze. Co?
-Luke słuchaj zapomnij o tym, dzięki za fajki, nie musiałeś. wziąłem od niego papierosy przez przypadek muskając jego palce, po czym odwróciłem się na pięcie. Chłopak dogonił mnie, przyparł do muru i namiętnie pocałował. Nie opierałem się, nie byłem wstanie. Rozchylił moje nogi, wciskając między nie swoją.
-Pragnę cię.- wymruczał mi do ucha, kiedy całował moja szyję.
-Ale... my... nie.. nie możemy, mamy po 14 lat.- wyjęczałem.
Mój penis zrobił się twardy.
Moje serce biło szybciej.
Luke wciągnął mnie do mojego mieszkania.
Zaczęliśmy się rozbierać cały czas całując.
Pieściliśmy się bardzo długo.
Jego ciało, moje ciało.
Dwa ciał w jedno.
Jeden rytm, jeden oddech.
Jego dłonie takie delikatnie.
On perfekcyjny.
Orgazm cudowny...
/Futeki
P.S.
Mamy nową blogerkę, będzie podpisywać się /Futeki. PRZYJMIJCIE JĄ RÓWNIE CIEPLUTKO. I DZISIAJ JEJ DEBIUT WIĘC, PROSZĘ TYLKO O KONSTRUKTYWNĄ KRYTYKĘ. DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ MIŁEGO CZYTANIA ;)
***
Gdy dowiedziałem się, że Luke będzie chodził ze mną do klasy myślałem, że umrę. Jednak nie to okazało się najgorsze. Ten złamas sfrajerzył się na mnie do nauczycielki. Zabrano mi fajki i mam mieć obniżone zachowanie, zajebiście. Wracałem właśnie wściekły do domu kiedy na ulicę wlazł ten debil. Zahamowałem z piskiem.
-Debilu jak łazisz!- wydarłem się i zakręciłem ostro w swoja kamienicę. Ta pała biegła za mną. Wyłączyłem silnik, zdjąłem kask. Luke stał przede mną z fajkami w ręce.-Co do kurwy...?- nie skończyłem bo wszedł mi w słowo.
-Kiedy zobaczyłem ból w twoich oczach zrobiło mi się głupio. Nie wiedziałem jakie palisz dlatego wziąłem ci Marlboro Goldy. Mogą być?- skinąłem głową, bo ten trajkotał dalej- ... i dlatego chcę rozejmu, nie chcę się kłócić, wystarczy tego co było w podstawówce. Myślę, że najlepiej będzie jeżeli jedno z nas...- nie wytrzymałem, pocałowałem typa, bo zaczął mnie wkurwiać tą swoją pedalską gadką. Kiedy odsunąłem się od niego, na twarzy Luke'a pojawił się rumieniec. Uniosłem lekko jego podbródek, tak by spojrzał mi prosto w oczy. Spojrzenie zdradzało zdziwienie i coś jeszcze. Co?
-Luke słuchaj zapomnij o tym, dzięki za fajki, nie musiałeś. wziąłem od niego papierosy przez przypadek muskając jego palce, po czym odwróciłem się na pięcie. Chłopak dogonił mnie, przyparł do muru i namiętnie pocałował. Nie opierałem się, nie byłem wstanie. Rozchylił moje nogi, wciskając między nie swoją.
-Pragnę cię.- wymruczał mi do ucha, kiedy całował moja szyję.
-Ale... my... nie.. nie możemy, mamy po 14 lat.- wyjęczałem.
Mój penis zrobił się twardy.
Moje serce biło szybciej.
Luke wciągnął mnie do mojego mieszkania.
Zaczęliśmy się rozbierać cały czas całując.
Pieściliśmy się bardzo długo.
Jego ciało, moje ciało.
Dwa ciał w jedno.
Jeden rytm, jeden oddech.
Jego dłonie takie delikatnie.
On perfekcyjny.
Orgazm cudowny...
/Futeki
niedziela, 13 marca 2016
Info
Heh... w życiu każdego przychodzi kiedyś czas załamania. No właśnie, mam zbyt dużo bardzo negatywnych emocji, więc na tą chwilę nie dam rady pisać. Wszystkich czytelników strasznie przepraszam i obiecuję, że jak tylko coś się zmieni to dam znać nowym postem :)
//Akumu
//Akumu
niedziela, 14 lutego 2016
Nienawidzę, bo kocham- Rozdział I
Kochani czytelnicy, wiem, że moją przypadłością jest pisanie prologów... No cóż.... Tutaj nie będzie potrzebny, tzn. wystarczy krótka wzmianka...Potraktujcie to jako prolog jak chcecie ;)
//Akumu
***
Było tak cudownie, koniec roku szkolnego, koniec oglądania tej pięknej znienawidzonej mordy. Nigdy więcej Luke'a, nigdy więcej tego chuja. No tak kocham się w typie, dlatego go nienawidzę. Wakacje. Zaraz gimnazjum. Wolność!
***
Wstałem 10 minut przed budzikiem. Jak zwykle. No, nic na to nie poradzę. Wsunąłem szlafrok i poszedłem zrobić sobie kawy. Na stole obok rogalików leżała kartka "Jack pojechałam do babci. Miała zawał. Wrócę za tydzień. Na stoliku leży 700 zł, musi ci wystarczyć. Kate". No tak nie łaska podpisać się "matka". Za ciężko. Z kubkiem gorącego napoju wróciłem do pokoju. Postanowiłem wybrać jakieś ciuchy, najlepiej takie, żeby nowi z budy nawet nie próbowali się do mnie zbliżyć. Najlepiej czerń, ćwieki i skóra. A no jeszcze czaszki. Ludzie się tego boją. Wybrałem skórzane spodnie, pasek z taśmy do AK-47, czarną koszulę i wisior z czaszką. Kolczyk w języku i w wardze. Jeszcze imitacja do ucha. Świetnie, jeszcze prysznic i mogłem udać się do szkoły.
Witaj nowa przygodo!
Pół godziny później kończyłem układać długie czarne włosy, zgarnąłem kostkę, hajs, kluczyki do cross'a, włożyłem glany i narzuciłem skórę. Trzeba po drodze kupić fajki. Po 10 minutach stałem pod szkołą kończąc Marlboro czerwonego.
Witaj nowa budo!
Zegnaj wolności!
Witaj nowa przygodo!
Pół godziny później kończyłem układać długie czarne włosy, zgarnąłem kostkę, hajs, kluczyki do cross'a, włożyłem glany i narzuciłem skórę. Trzeba po drodze kupić fajki. Po 10 minutach stałem pod szkołą kończąc Marlboro czerwonego.
Witaj nowa budo!
Zegnaj wolności!
//Akumu
Subskrybuj:
Posty (Atom)