środa, 21 września 2016

Nigdy nie mów nigdy-Rozdział I

Cholernie dziwnie się czułem kiedy przyszedłem tego dnia do szkoły.
Kupiłem sobie  po drodze lizaka w kształcie serduszka z napisem "Kocham cię".
Gregory przyglądał mu się z zaciekawieniem.
-Od kogo?- zapytał
- To? Sam sobie zrobiłem prezent.- zaśmiałem się z zażenowaniem.
Gregory tylko na mnie spojrzał i wzruszył ramionami.- Dla ciebie też mam.- wyciągnąłem w jego kierunku lizaka z napisem " Lubię cię"
-Dziękuje.- zarumienił się.
Miałem ochotę go pocałować. Nie zrobiłem tego jednak. Bałem się. Nie wiedziałem jak zareaguje. Spojrzałem na jego piękne usta. Chciałem ich zasmakować. Mimowolnie oblizałem warg.
Z zamyślenia wyrwał mnie głos Gregory'ego
-Może pójdziemy na kawę? W sensie po lekcjach.
-Właściwie czemu nie. Jutro sobota. A może na piwo, do kina?
-Na spacer. - uzgodniliśmy że to dobry pomysł.
W razie czego mam hajs to postawie gorąca czekoladę.

Nigdy nie mów nigdy -Prolog

Nigdy nie przypuszczałem, że spodoba mi się mężczyzna.
Zawsze kręciły mnie dziewczyny dopóki nie poznałem Gregory'ego.
Przyszedł do.mnie do klasy w połowie I semestru.
Był bardzo androgeniczny.
Siedzieliśmy razem na polskim i biologii.
Świetnie nam się gadało.
Chodziliśmy razem na szluga...
Kiedy 14 lutego obudziłem się odkryłem, że go kocham...

/Futeki

Kłótnia

Dwie osoby siedziały na drzewie.
Dwie całkiem różne  osoby.
Połączyło je uczucie.
Poróżniła ich nienawiść.
Miłość jest uczuciem względnym.
Raz silniejsza, raz mniej silna.
Uke kochał go nad życie, seme znalazł nową miłość.
Byli różni.
Tacy sami.
Chcieli kochać.
Być kochanym.
Są nikim.
Zapomniani.
Poróżniło ich uczucie.
Nikt nikogo tak nie kochał.
Uke mocniej.
Seme słabiej.
Uke zaniósł to do grobu.
Seme szedł z uczuciem przez życie.
Kiedy poznał prawdę Uke już nie było.
Seme z żalu  świat podpalił a serce zatrzymało ...

/Futeki

poniedziałek, 19 września 2016

(nie)winne liceum- Rozdział 5

Hej, sprostowanie do rozdziału 3 Damian na przybranych rodziców , adoptowali go. Miłego czytania
                                       ***
      Kończyli papierosy kiedy ktoś zapukał do drzwi.
-Kto to ?- zapytał  Damian.
-Nie wiem. Poczekaj sprawdzę.- Karol poszedł otworzyć drzwi.
Stał w nich Marcel.
Brat bruneta.
-Co ty tu robisz?!- zagrzmiał.
-Przyjechałem wcześniej. Mogę wejść?
-Tak, ale nie jestem sam.- Marcel zdążył wejść już do środka.
Zobaczył Damiana leżącego nago w pościeli brata.
Blondyn zakrył się kołdrą. Na jego policzki wypełzł rumieniec.
Marcelowi bardzo się to spodobało.
Nakręcił na palec pasmo swoich turkusowych włosów.
-Kim jest ta piękność?
-Mam na imię Damian i jestem chłopakiem Karola. A ty kim jesteś?
-Jego bratem.- blondyna zamurowało. To co się działo, przestało go.
-Karol, gdzie wypatrzyłeś taką dupe.?- zapytał Marcel.
-Przepraszam ja tu jestem- warknął Damian.
Obaj chłopcy spojrzeli na niego.
Siedział na kołdrze i  wyzywająco palił papierosa.
-Boże, weź go ujarzmij, albo mu  coś zrobię.
-Pff... Ciekawe co?- Karol zdarzał.
Chciał by chłopak przestał droczyć się z jego bratem.-Damian, Marcela lepiej nie denerwować.
-Mhm.- mruknął Damian zaciągając się papierosem.
Marcel nie wytrzymał przygwoździł Damiana do łóżka, po czym przystawiając Karolowi nóż do gardła kazał mu wejść w blondyna.
Kiedy brunet wszedł w chłopaka Marcel wszedł w Karola.
Bolało.
Bardzo. Marcel ich bił i poniżał.
Po skończonym akcie przemocy jak gdyby nigdy nic poszedł zrobić sobie kawy.
Karol szepnął do Damiana wykończony
-Prosiłem cię...

//Akumu

środa, 31 sierpnia 2016

Proszę, nie!

Hejka, nowiutka one shot'ówka. Mam nadzieję, że się spodoba. A tak po za tym jak Wam minęły wakacje? Dla mnie były ciężkie, ale wspaniałe. Cieszycie się, że jutro 1 września? Włączcie sb https://www.youtube.com/watch?v=naf4KqlDZ3o idealnie pasuje :)
*   *   * 
      Był piękny słoneczny poranek. Dominik siedział na skarpie i grał na gitarze.
Po jego policzkach płynęły łzy.
Śpiewał załamanym głosem "Jaki był ten dzień?" zespołu Turbo.
Chciał zapomnieć o ojcu.
Porzucił go, i mamę, i Zuzię jego siostrę.
Sypiał z innymi kobietami, a teraz stchórzył i pojechał na jakiś kontrakt do Włoch. 
-Kurwa!- krzyknął załamany chłopak po czym wyciągnął Chesterfield'a czerwonego setkę.
- "Ostatnia pamiątka po tym skurwielu"- pomyślał.
-Przepraszam, nie miałby pan poczęstować?- zapytał jakiś mężczyzna. 
-Przykro mi ostatni, ale mogę zostawić panu pół- odparł Dominik. Mężczyzna skinął głową i przysiadł się.
- Jak masz na imię?- zagaił
-Dominik, a pan?
-Michał. Mów mi po imieniu.- powiedział. Dominik kiwnął głową i podał pół papierosa Michałowi. Mężczyzna zaciągnął się i spokojnie wypuścił dym z płuc.
Położył Dominikowi rękę na udzie.
-Co robisz?!- krzyknął chłopak. 
-Coś co bardzo lubisz.- mruknął Michał po czym przejechał ręką wyżej, do jąder Dominika.
Ścisnął je mocno.
Chłopak jęknął z bólu, co nakręciło Michała jeszcze bardziej.
Wrzucił peta w trawę, następnie powalił Dominika.
Zerwał z niego spodnie i mocno wszedł w niego.
Dominik czuł jak pęka mu odbyt.
Po policzkach płynęły mu łzy.
- Proszę, nie! Błagam! Zostaw mnie w spokoju
Michał go nie słuchał.
Penetrował chłopaka zadając mu ból za każdym pchnięciem.
Dominik skomlał coraz ciszej, opadał z sił.
Czuł krew i ból, ale jakby coraz mniej.
Umierał.
Wiedział to.
Nie bał się.
-Tato, ratuj!- wyszeptał po czym zamknął oczy na wieki.

/Futeki

niedziela, 22 maja 2016

Nienawidzę, bo kocham- Rodział II

        Heloł, przepraszam, za długa nieobecność i tylko taki krótki rozdział, ale uznałam, że nie wypada opisać dokładnie pierwszego razu dwojga 14 latków. Postaram się w następnych. Zresztą dla moich fantazji seksualnych stworzyłam "Na sprzedaż ". Miłego czytania ;)
P.S.
Mamy nową blogerkę, będzie podpisywać się /Futeki. PRZYJMIJCIE JĄ RÓWNIE CIEPLUTKO. I DZISIAJ JEJ DEBIUT WIĘC, PROSZĘ TYLKO O KONSTRUKTYWNĄ KRYTYKĘ. DZIĘKUJĘ I JESZCZE RAZ MIŁEGO CZYTANIA ;)
***
           Gdy dowiedziałem się, że Luke będzie chodził ze mną do klasy myślałem, że umrę. Jednak nie to okazało się najgorsze. Ten złamas sfrajerzył się na mnie do nauczycielki. Zabrano mi fajki i mam mieć obniżone zachowanie, zajebiście.
         Wracałem właśnie wściekły do domu kiedy na ulicę wlazł ten debil. Zahamowałem z piskiem.
-Debilu jak łazisz!- wydarłem się i zakręciłem ostro w swoja kamienicę. Ta pała biegła za mną. Wyłączyłem silnik, zdjąłem kask. Luke stał przede mną z fajkami w ręce.-Co do kurwy...?- nie skończyłem bo wszedł mi w słowo.
-Kiedy zobaczyłem ból w twoich oczach zrobiło mi się głupio. Nie wiedziałem jakie palisz dlatego wziąłem ci Marlboro Goldy. Mogą być?- skinąłem głową, bo ten trajkotał dalej- ... i dlatego chcę rozejmu, nie chcę się kłócić, wystarczy tego co było w podstawówce. Myślę, że najlepiej będzie jeżeli jedno z nas...- nie wytrzymałem, pocałowałem typa, bo zaczął mnie wkurwiać tą swoją pedalską gadką. Kiedy odsunąłem się od niego, na twarzy Luke'a pojawił się rumieniec. Uniosłem lekko jego podbródek, tak by spojrzał mi prosto w oczy. Spojrzenie zdradzało zdziwienie i coś jeszcze. Co?
-Luke słuchaj zapomnij o tym, dzięki za fajki, nie musiałeś. wziąłem od niego papierosy przez przypadek muskając jego palce, po czym odwróciłem się na pięcie. Chłopak dogonił mnie, przyparł do muru i namiętnie pocałował. Nie opierałem się, nie byłem wstanie. Rozchylił moje nogi, wciskając między nie swoją.
-Pragnę cię.- wymruczał mi do ucha, kiedy całował moja szyję.
-Ale... my... nie.. nie możemy, mamy po 14 lat.- wyjęczałem.
 Mój penis zrobił się twardy.
Moje serce biło szybciej.
Luke wciągnął mnie do mojego mieszkania.
 Zaczęliśmy się rozbierać cały czas całując.
Pieściliśmy się bardzo długo.
 Jego ciało, moje ciało.
Dwa ciał w jedno.
Jeden rytm, jeden oddech.
Jego dłonie takie delikatnie.
On perfekcyjny.
Orgazm cudowny...

/Futeki

niedziela, 13 marca 2016

Info

Heh... w życiu każdego przychodzi kiedyś czas załamania. No właśnie, mam zbyt dużo bardzo negatywnych emocji, więc na tą chwilę nie dam rady pisać. Wszystkich czytelników strasznie przepraszam i obiecuję, że jak tylko coś się zmieni to dam znać nowym postem :)

//Akumu